english version wersja polska Write us
   

Discount

special prices see all


Categories



Newsletter


Store statistics


2 279 albums in the store
88% albums available in stock
27 377 samples of tracks
12 129 completed orders
2 808 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...

Dr Motte meets Gabriel Le Mar

back
  • PRODUCENT Fax Records
  • NUMER PRODUCENTA PS 08/116
  • ROK WYDANIA (NAGRANIA) 2009
  • MEDIA 1CD
  • OPAKOWANIE JEWELCASE
  • Product code 005790

17,59 EUR
Goods in stock

During his studies in Berlin in summer 1990 Gabriel heard about a street demo called loveparade and joined this crazy gathering dancing in the streets... Years later he met Dr. Motte, originator, multiversal artist and inventor of the loveparade, and they took the decision to meet in studio for jams which took place in Frankfurt at Gab's Lab, where they celebrated a creative clash that is manifested in the album's seven tracks. The result is a trip on the dancefloor with deep, floating grooves and predominantly 4-2-4 beats on the first four tracks, while the last three tracks become an after hours party filled with deep, energetic, beatless grooves with a dubby atmosphere. At the beginning, Dr.Motte introduced Gabriel to another special method of producing music, using a tonal scale that is based on the frequencies of the rotating planets from our solar system, because the rotation of the planets differ from each other along with gravitational principles. For each track, they tuned their musical equipment to the corresponding planetary frequency of one of the planets in our solar system. The earth's tuning, for example, is the 435.92 Hz 'G' tone.

product info

  • P.M.T.(pmt_edit_raw#01) 8.07
  • LaLuna(laluna_raw) 8.22
  • Cutnotree(0004 19-cutmotree-rec) 7.44
  • Space Smells (0002 17-NUMBER-FOUR-1) 7.50
  • LaLuna beatless (lalunabtls_raw) 8.25
  • P.M.T. beatless (pmt_edit_btls#01) 8.05
  • Cutnotree (cutnotree-mix1#01) 6.41

To play the samples you need the Flash Player. Download and install.

Ledwo ukazała się w barwach frankfurckiego FAXu wspólna płyta P. Namlooka i legendy chill-outu, dub i trance’u Gabriela Le Mar, już wydany zostaje owoc kolejnej sesji, w której uczestniczy Le Mar: tym razem w studiu towarzyszy mu jednak nie sam szef Fax Records, lecz Dr Motte, pomysłodawca Love Parade. Muzyka proponowana przez duo ma naturalnie wiele z atmosfery wczesnego, silnie zakorzenionego w trance’ie FAXu, niemniej jednak słychać również aż nadto dobrze, iż to muzyka na miarę dzisiejszych czasów, jeśli chodzi o programming i obróbkę dźwięku... Szczególnie może podobać się „LaLuna” w wersji Raw Mix, gdzie w idealnych proporcjach zmieszano „laptopowy dub”, sterylnie czyste „nowe brzmienia” ocierające się o charakterystyczne dla Richiego Hawtina albo Ricardo Villalobosa klimaty, a także nieco podziemnego frankfurckiego trance’u w dobrym dawnym stylu. Muzyka przykuwa uwagę szczególnie przez umiejętne wykorzystanie całej palety pobocznych „niemuzycznych” brzmień, zawsze świetnie podkreślających indywidualny charakter każdego utworu w zestawie. „Space Smells” przynosi porcję świetnie zaintegrowanych w klubowe tło subharmonicznych akordów, natomiast przedostatnie dwa utwory na płycie (remiksy „LaLuna” i „P.M.T.”) z pewnością ucieszą zarówno miłośników winylowych początków FAXu, jak i nie aż tak ortodoksyjnych miłośników „tradycyjniejszej elektroniki”, jako że otrzymujemy tutaj rzeczone utwory w bezbeatowej odsłonie, co natychmiast czyni z nich frankfurcką odpowiedź na dynamiczny wariant „berlińskich brzmień”! Ostinata wirujące tu mollowymi pierścieniami brzmią tak, że nie powstydziłby się ich Edgar Froese podczas sesji nagraniowych „Thief” albo „White Eagle”. Finał krążka to dziwaczne, oparte na „narkotycznie” leniwym tempie electro, przynoszące – również jak w dawniejszych dziejach FAXu – garść głosowych sampli oraz z lekka „neurotyczne” efekty w tle. Polecam szczególnie, jest to dla mnie najlepsza płyta w namlookowym FAXie nagrana bez udziału samego Namlooka od czasu „Audio” Inoue, Uzzell-Edwardsa i Beaila (2000) – ex aequo z wydanymi na przestrzeni ostatniego roku obiema częściami „The Lost Tales” Thomasa Heckmanna. W „environmentalnym Frankfurcie” coraz ciekawiej...

Igor Wróblewski

Album's tags: Dr Motte meets Gabriel Le Mar, Fax Records, Le Mar, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk