2 279 albums in the store 88% albums available in stock 27 377 samples of tracks 12 129 completed orders 2 808 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...
Paul Ellis nowym albumem udowadnia nam, że nie tylko muzyka ambient jest
przez Paula preferowana ale jak się wsłuchać to muzyk ten zahacza w
swojej twórczości o wiele gatunków.
Album zaczyna się ,,The unveiling ravenous evening - ponad 17 minutowa suita
pełna ambientalnych typowych dla Ellisa pejzaży, początek bardzo się
kojarzy z twórczością byłego gitarzysty Genesis Steve Hacketta - piękna
gra na akustycznej gitarze.
Sporo tu sekwencyjnej ,,Berlińskiej,, el-muzyki wszystko to wtopione w
delikatne ambientalne pasaże .
Paul Ellis nowym albumem udowadnia nam, że nie tylko muzyka ambient jest
przez Paula preferowana ale jak się wsłuchać to muzyk ten zahacza w
swojej twórczości o wiele gatunków.
Album zaczyna się ,,The unveiling ravenous evening - ponad 17 minutowa suita
pełna ambientalnych typowych dla Ellisa pejzaży, początek bardzo się
kojarzy z twórczością byłego gitarzysty Genesis Steve Hacketta - piękna
gra na akustycznej gitarze.
Sporo tu sekwencyjnej ,,Berlińskiej,, el-muzyki wszystko to wtopione w
delikatne ambientalne pasaże .
Po tym raczej przewidywalnym fragmencie zaczyna sie uczta dla
zwolenników ,,Berlina,, - utwór tytułowy czyli ,,The last hiding place of
beauty,, zaczyna sie migocącym sekwencerem, wszystko to okraszone jest
bogatym kwiecistym rozedrganym motywem samplowanych dźwięków, ale to
dopiero poczatek niespodzianek, bo Ellis idzie za ciosem i zaczyna
potęgowac napiecie wprowadzając potężne, raczej nie podobne do jego
produkcji, sekwencerowe motywy.
Utwor im bliżej końca nabiera rozmachu, przytłacza nagromadzeniem
basowych sekwencji, słychać również w tle podkład krop perkusyjnych
gdzie wszystko to w minimalistyczno-ambientalnej atmosferze spokojnie
się kończy.
Utwór nr 3 na tym albumie czyli ,,The note, the walk in the rain and
the umbrella,, - to już typowe Ellisowe ambientalne granie, mnóstwo tu
czarownych el pejzaży, muzyka bardzo atmosferyczna, znakomicie ten
fragment słucha się w wieczornych godzinach, potęguje tę intymną
atmosferę bicie dzwonu, który zresztą jest widoczny na okładce tej płyty,
według mnie to nie jest klasyczny ambient bo sporo tu elementów nie
pasujących do tego gatunku - optuje za muzyka relaksacyjną a'la Ellis.
Ellis jak nigdy dotąd wprowadza partie mellotronu, potęgując tajemniczą
atmosferę tego nietuzinkowego wydawnictwa. Oprócz tego ,,symfonicznego,,
instrumentu można posłuchać w tym utworze intrygującą partię gitary
basowej, drążącej uszy, zresztą podobnie flirt z gitara basowa
Ellisa można usłyszeć na znakomitym albumie z 2005 roku ,,Silent
conversation,, - utwór kończy sie delikatnym biciem serca podobnym do
tego z pierwszej cd Redshift.
Przechodzimy do ostatniego fragmentu, czyli ,,The hydroelectric
spinning heart,, - zaczyna się akustycznym, onirycznym graniem na
gitarze akustycznej - te frapujace dźwięki kojarzą mi się z piękną płytą Pata
Metheny ,,Water coulors,, z końca lat 70-ch- ta sama magia, cos wręcz
odurzającego jest w tych dżwiękach - następnie powraca piękny dzwon,
który możemy podziwiać na okładce - tym razem brzmienie tegoż dzwonu
pięknie oscyluje wokół tematu melodycznego, który się leniwie przelewa
przez ponad 10min, jedynie w końcowym fragmencie odzywa się ,,żywa,,
perkusja gdzie gaśnie w Ellisowych ambientalnych pejzażach.
Album ten nie jest jakimś wydarzeniem ale w tym el materiale jest tyle
cudownych fragmentów, które wymagają jednak wielu przesłuchań aby
dostrzec piękno i....geniusz Paula Ellisa.
Album's tags:Ellis Paul | Last Hiding Place of Beauty,
Groove Unlimited,
Paul Ellis,
muzyka elektroniczna, ambient,
Tangerine Dream, Klaus Schulze,
Vangelis, Jarre,
electronic music, Kraftwerk