2 279 albums in the store 88% albums available in stock 27 377 samples of tracks 12 129 completed orders 2 808 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...
Album Franka Dorritke, który ukrywa się pod psudonimem F.D. PRPJECT składa się z fragmentów miniatur nawzajem się przenikających, tworząc koncepcyjną całość. Dorritke czerpie z bogatej twórczosci Tangerine Dream oraz widoczne są wpływy Mika Oldfielda czy też Rona Bootsa.
Album Franka Dorritke,który ukrywa się pod psudonimem F.D. PRPJECT składa się z fragmentów miniatur nawzajem się przenikających, tworząc koncepcyjną całość. Dorritke czerpie z bogatej twórczosci Tangerine Dream oraz widoczne są wpływy Mike Oldfielda czy też Rona Bootsa. Album zaczyna najciekawsza i zarazem najdłuższa kompozycja "Mandarinentraum", która jest swego rodzaju hołdem dla Tangerine Dream - siutę tę pokochają zapewne wielbiciele właśnie grupy Edgara Froese, ale nie tylko gdyż słuchacz ma w pigułce podane to co najbardziej charakteryzowało rock elektroniczny dekady lat 70-tych i początku 80-tych Utwór trwa ponad 27 min. a nie nuży, przeciwnie - wyostrza zmysły, skłania słuchacza do wgłębienia się w dźwięki. Ten wydaje się błogostan muzyczny przerywa oczywiście w pozytywnym sensie iskrząca gitara elektryczna, która sprowadza tę jednak eklektyczną muzykę do rejonów progrocka.
Takiej nerwistej partii gitary elektrycznej jest tu dość sporo wydawnictwie, przykładem może być żarliwa solówka w utworze "Heavensgate"
- momentami słuchacz może skojarzyć to z intuicyjną i zarazem wielce techniczną grą rewelacyjnego gitarzysty Dream Theatre - Johna Petrucci.
W utworze "Spectral" słychać specyficzne użycie motywu sekwencera, podobnego do Alana Parsonsa (który można usłyszeć z jego dokonań z dekady lat 70-tych z grupą The Alan Parsons Project) - w całości utwór to taka "el nirvana", balsam na uszy el fana - dźwięki kojące i kierujące ku zadumie i refleksji.
Całość wydawnictwa kończy piękna piosenka, która może być odpowiednikiem romantycznych i pełnych nadziei piosenek Jennifer Rush, popularnej w latach 80-tych piosenkarki muzyki "pop". Tu następuje koda kończąca ten album - niesie w sobie jak najbardziej pozytywne przesłanie - nie tylko dla fanów muzyki elektronicznej.