2 279 albums in the store 88% albums available in stock 27 377 samples of tracks 12 129 completed orders 2 808 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...
Niniejsza płyta EP radykalnie różni się od oryginalnego longplaya. Z 60 minut "pozostało" tutaj jedynie 21; ponadto, jeśli poza aranżacją zmienia się ogólna kolorystyka całego utworu, kiedy mianowicie pra-chill-outowe akordy nabiorą zimowo-mollowego charakteru w smyczkowo-aerofonowym wydaniu, otrzyma się już zupełnie inną dźwiękową opowieść. Wyobraźmy sobie wątki E2-E4 przepuszczone przez z lekka Gershwinowsko-charlestonowski pryzmat i skąpane w świetle rozjaśniającym płyty Davida Bowie i Briana Eno przearanżowane przez Philipa Glassa, a otrzymamy posmak tego, co wydarzyło się na tej zdumiewającej, koncertowej płytce.
Oryginalna płyta E2-E4, wydana w adekwatnej do tytułu kopercie-szachownicy, zawierała monumentalny, godzinny poemat, który w programowo repetytywny sposób opisywał meandrycznymi sekwencjami rozgrywanie partii szachowej. Niniejsza płyta EP radykalnie różni się od oryginalnego longplaya. Po pierwsze, z 60 minut pozostało tutaj jedynie 21. Po drugie, pulsująca sekwencerowymi pasażami muzyka brzmi w wydaniu orkiestrowym zupełnie inaczej. Po trzecie, jeśli poza aranżacją zmienia się ogólna kolorystyka całego utworu, kiedy mianowicie pra-chill-outowe akordy nabiorą zimowo-mollowego charakteru w smyczkowo-aerofonowym wydaniu, otrzyma się już zupełnie inną dźwiękową opowieść. Tutaj nawet wykluwająca się około piątej minuty tak znajoma gitara jawi się w zupełnie innym świetle. Wyobraźmy sobie wątki E2-E4 przepuszczone przez z lekka Gershwinowsko-charlestonowski pryzmat i skąpane w świetle rozjaśniającym płyty Davida Bowie i Briana Eno przearanżowane przez Philipa Glassa, a otrzymamy posmak tego, co wydarzyło się na tej zdumiewającej, koncertowej płytce EP. Utwór, który w oryginalnej wersji poszczycił się niestety kilkoma dłużyznami, tutaj raczej już jedynie mesmeryzuje, mimo, że przecież jego repetytywność pozostaje na poziomie pierwowzoru. Fascynujące połączenie poematu sekwencyjnego z elementami swingu, jazzu i muzyki klasycznej - bardzo ciekawa pozycja.