2 279 albums in the store 88% albums available in stock 27 377 samples of tracks 12 129 completed orders 2 808 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...
Słuchacze, którzy wcześniej nie zaznajomili się z płytą Jarremix, mogą być nieco zaszokowani sporą dawką nowoczesnej i przede wszystkim nie bójmy się tych słów tanecznej muzyki, stanowiącej raz wyraźniejsze, raz znów bardziej zamazane odzwierciedlenie wątków z płyty Oxygene 7-13. Z kolei miłośnicy muzyki Jarrea znający już płytę Jarremix, pierwszą wycieczkę artysty w krainę techno / goa / trance, mogą poczuć się bardziej usatysfakcjonowani za sprawą dźwięków wypełniających niniejszy album w porównaniu z wymienioną produkcją więcej tu głębi i zaskakujących rozwiązań. Warto dodać, że płyta zapewnia nabywcy radość z interakcyjnej zabawy kolorami i wzorami własnoręcznie synchronizowanymi w takt muzyki Jarrea na ekranie komputera.
Zwraca uwagę fakt, że jedynym epizodem Oxygene 7-13 nie figurującym w spisie tytułów Odyssey Through O2 jest Oxygene 9 (nawiasem mówiąc, mój ulubiony fragment płyty Jarrea z 1997 roku) jest to jednak mylące, bowiem wątki właśnie tej kompozycji przewijają się przez Odyssey jako Odyssey Overture i Odyssey Epilogue. Najwięcej razy poddano zaś rozmaitym obróbkom I przeróbkom oczywiście najbardziej przebojowe fragmenty kontynuacji Oxygene: epizody nr 8 i 10. Niektóre z nich przypadną raczej do gustu miłośnikom nurtów goa lub trance niż wielbicielom typowo jarreowskiego brzmienia (patrz: Oxygene 8 w odsłonach Trance Mix i Takkyu Ishino Extended Mix) z kolei wiele tu pomysłów tak niesamowicie frapujących i świeżych, że na pewno zadowolą najbardziej wybrednych miłośników prawdziwej muzyki elektronicznej. Mam na myśli zwłaszcza rozswingowane, podszyte genialną ścieżką perkusyjno-basową Oxygene 10 w wydaniu Apollo 440 oraz ten sam utwór zaserwowany przez Loop Guru w psychedeliczno-onirycznej wersji, drętwiejącej w takt elektronicznych młynków modlitewnych, ociekającej znakomitym scratchingiem.
Inną wyjątkowo ciekawą propozycją jest Oxygene 7 w opracowaniu DJ Cam niech odbiorca przy pierwszym przesłuchaniu nie zraża się zaskakującymi, kojarzącymi się raczej z hip-hopem (sic!!!) pokrzykiwaniami przewijającymi się co jakiś czas w tle! Cała ta kompozycja mogła by nosić tytuł Dream Of Oxygene 7 rozpoznawalne brzmienia pojawiają się jak przez mgłę, ospale, nieśmiało; właściwie tylko uparty, rozmigotany, czterodźwiękowy motyw prowadzący rozświetla gęsty mrok tego utworu, na który składa się przede wszystkim znakomita ścieżka perkusyjna, na której rozpościera się skomponowana z rozmaitych szumów i niemuzycznych brzmień melodia, skrzypiąca okazjonalnymi scratchingami. Przetaczające się wspak, zdeformowane negatywowym obrazem fale elektronicznego wichru robią rzeczywiście duże wrażenie w zestawieniu ze wszystkimi drobnymi oddalonymi poświstami i głęboką perkusją.
Inne utwory brzmią dość tradycyjnie, nasycone zostały raczej drobnymi ozdobnikami, czasem uwypuklono interesującą linię basu; niekiedy inaczej rozłożono akcenty rytmiczne, jak w przypadku Oxygene 12 w remiksie Claudea Monnet a propos, do tego utworu rzeczywiście świetnie nadałyby się obrazy impresjonistów z Claudeem Monet (przez jedno n w przeciwieństwie do autora remiksu) jako wizualizacje! Trochę szkoda, że po macoszemu potraktowano intrygujące, momentami kakofoniczne Oxygene 11, poświęcając temu utworowi jedynie 55 sekund uwagi (na dodatek jest to po prostu wycinek basowego ostinata przyprawiony niewiele zmienionymi w stosunku do oryginalnej płyty szumami i poświstami).
Bardzo ciekawie brzmią też utwory dodatkowe: rozwibrowane pikantnym pulsem basowego syntezatora i oprawione w popisową ścieżkę perkusyjną Rendez-Vous IV zaproponowane przez Apollo 440 oraz nieco schizofreniczne, nerwowo rozedrgane, wykluwające się z interesującej sekwencji akordowej Oxygene 13 sygnowane: Tetsuya TK Komuro.
Album's tags:Jarre Jean Michel | Odyssey Throught o2,
Sony Music,
Jarre Jean Michel,
muzyka elektroniczna, ambient,
Tangerine Dream, Klaus Schulze,
Vangelis, Jarre,
electronic music, Kraftwerk