english version wersja polska Write us
   

Discount

special prices see all


Categories



Newsletter


Store statistics


2 279 albums in the store
88% albums available in stock
27 377 samples of tracks
12 129 completed orders
2 808 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...

Schulze & Gerrard | farscape

back
Schulze & Gerrard | farscape lupa
Bestseller

16,20 EUR
Goods in stock

Monumentalne, dwupłytowe wspólne dzieło dwojga legendarnych artystów: jedyne w swoim rodzaju połączenie niezmierzonych, bezkresnych akordowych płaszczyzn o raczej mollowej proweniencji oraz wygasających długim echem, rozwijających się w niemal fraktalowy sposób przejmujących wokaliz dało wyjątkowo dobry efekt i jeszcze raz zupełnie inną jakość. Ważna pozycja w dorobku zarówno obdarzonej niepowtarzalnym altem wokalistki Dead Can Dance, jak i Klausa Schulze, pioniera elektroniki sekwencyjnej.

  • CD 1:
  • Liquid Coincidence 1
  • Liquid Coincidence 2
  • Liquid Coincidence 3
  • CD 2:
  • Liquid Coincidence 4
  • Liquid Coincidence 5
  • Liquid Coincidence 6
  • Liquid Coincidence 7

To play the samples you need the Flash Player. Download and install.

Monumentalne, dwupłytowe wspólne dzieło dwojga legendarnych artystów: jedyne w swoim rodzaju połączenie niezmierzonych, bezkresnych akordowych płaszczyzn o raczej mollowej proweniencji oraz wygasających długim echem, rozwijających się w niemal fraktalowy sposób przejmujących wokaliz dało wyjątkowo dobry efekt i jeszcze raz zupełnie inną jakość. Ważna pozycja w dorobku zarówno obdarzonej niepowtarzalnym altem wokalistki Dead Can Dance, jak i pioniera elektroniki sekwencyjnej. Na treść albumu składa się siedem części suity Liquid Coincidence, wypełniających dwie grubo ponad godzinne płyty. O ile album zaczyna się jeszcze zupełnie w duchu Contemporary Works II, o tyle muzyka dość szybko zdaje się jednak dryfować w nowe rejony, wskazując nowe kierunki poszukiwań. Pierwsze, co przykuwa uwagę, to nieprawdopodobna autentyczność i "organiczność" muzyki przy jednoczesnym wrażeniu niebywałej sterylności, znakomicie korespondującej z nastrojem ascetycznej okładki. Na całym Farscape mamy oczywiście rozpoznawalny motyw przewodni, przewijający się w różnych odcieniach przez cały album, czyniąc z niego coś w rodzaju albumu koncepcyjnego bez słów - niemniej jednak, przy dokładnym przesłuchaniu, spiętrzeń wątków, skojarzeń i skomplikowanych odcieniowo akordowych struktur jest tu przeogromne mnóstwo. Najbardziej zaskakująca okazuje się czwarta część suity, otwierająca drugi krążek wydawnictwa: o ile można rozpoznać "typowe brzmienie" Klausa Schulze oraz "typowy głos" Lisy Gerrard, o tyle muzycznie jest to bardzo awangardowa przygoda z mnóstwem tonacyjnych zestawień i dysonansowych odbarwień, jakich dotąd muzyka Klausa Schulze jeszcze w takiej mierze nie znała. Miłośnicy dynamicznej nowszej muzyki Schulzego, takiej, jaka wypełniała większą część Are You Sequenced? albo Dosburg Online, nie znajdą tutaj zbyt dużo dla siebie, ale ci, których urzekły niekończące się oniryczne pasaże splatające elektroniczne instrumenty i bezsłowne wokalizy w jedną pulsującą, eteryczną, organiczną całość - jak na CW II albo Moonlake - powinni być zadowoleni, iż formuła owa została tutaj rozwinięta ku doskonałości.

Igor Wróblewski


Moje nadzieje na dzieło wiekopomne (wszak ikona elektroniki spotkała ikonę muzyki niezależnej) w końcu zostaną skonfrontowane z rzeczywistością. Niekończące się pasaże Klausa wprzęgnięte w instrument idealny jakim jest nieziemski głos Lisy Gerrard. Osobiście cenię ją także jako kompozytorkę że wspomnę świetny instrumentalny soundtrack do filmu Whale Rider. I już pierwsza część Liquid Coincidence wydaje mi się zbyt uśpiona i niestety niemrawo rozwinięta a wokal Lisy ginie gdzieś w powodzi dźwięków z syntezatora. Druga część bardziej sentymentalna nadal prezentuje wyciszoną tapetę muzyczną i po jakimś czasie wciąga słuchacza w swą wizję. Niestety część 3 powiela ten schemat ledwo zaznaczonej, wygaszonej warstwy muzycznej na rzecz zawodzeń Gerrard. W części czwartej już wiadomo że Schulze wycofał się w cień niczym Vangelis z Irene Papas i jedynie towarzyszy starając się nie przeszkadzać, w ukryciu sącząc swe pasaże. W 5 katastroficzne, przerażające interludium przechodzi w najciekawsze jak dla mnie fragmenty tej płyty albowiem więcej tu muzyki niż Lisy...Przy 6 mam wrażenie że powracają Klausa ciągoty ku stworzeniu dzieła operowego...szczerze mogli się bardziej streszczać i wyszłoby to dla muzyki i słuchacza na lepiej. Szkoda. Idzie do szuflady.

Dariusz Długołecki

Album's tags: Schulze & Gerrard | farscape, SPV, Klaus Schulze, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk