2 279 albums in the store 88% albums available in stock 27 377 samples of tracks 12 129 completed orders 2 808 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...
Trwa wznawianie zawartości boksu Ultimate Edition w nowym porządku (zdecydowanie chronologicznym) utworów i wystroju graficznym. Trzeci tom LVE to, jak i w przypadku dwóch poprzednich wydawnictw, aż trzy ponad 70-minutowe płyty CD: koncertowe i studyjne nagrania przede wszystkim z fazy Timewind / Moondawn, czyli lat 1975-76, ale także wcześniejsze oraz te sięgające aż po sesję nagraniową X. (1978); oto najbardziej charakterystyczny Klaus Schulze w swoim sekwencyjnym, wzorcowo berlińskim żywiole.
Trwa wznawianie zawartości boksu Ultimate Edition w nowym porządku (zdecydowanie chronologicznym) utworów i wystroju graficznym. Trzeci tom LVE to, jak i w przypadku dwóch poprzednich wydawnictw, aż trzy ponad 70-minutowe płyty CD: koncertowe nagrania z fazy Timewind / Moondawn, czyli lat 1975-76; oto najbardziej charakterystyczny Klaus Schulze w swoim sekwencyjnym, wzorcowo berlińskim żywiole. Alles ist gut to wspaniała, odrętwiała kolorystycznie suita przynosząca zarówno eksperymenty brzmieniowe, jak i polifoniczne ostinata w duchu Bayreuth Return. Niebywale krótka jak na KS (zaledwie 9 minut...) impresja Well roared, Lion! wbrew tytułowi nie przynosi głośnych, potężnych, gniewnych wyładowań to pastelowy, utrzymany naturalnie w mollowym kolorycie obrazek w duchu ambientalnych pasaży płyt takich jak Moondawn i Mirage. Der blaue Glaube w fenomenalny sposób zderza akordowo-sekwencyjne plany z kipiącą, nieprzerwanie ornamentowaną i ewoluującą ścieżką perkusyjną mniej więcej w takim duchu, w jakim miało to miejsce w klimaksie kompozycji Mindphaser (1976). Podsumowując, na pierwszym krążku dominują nastroje i rytmy podobne tym przewijającym się przez albumy Timewind i Moondawn, kompozycje są atrakcyjnie przymglone i oszronione, utrzymane raczej w pastelowych, chłodnych, mrowiąco rozlewających się barwach. CD nr 2... Fourneau Cosmique to zdecydowanie zrytmizowana kompozycja, aczkolwiek nie ma tu mowy o rytmie w sensie perkusyjnym; motorykę zapewnia suicie intrygująca współgra grzechotliwych sekwencerów i głębokich, głębokich basów. Słychać tutaj już dość sporo z nastrojów rozkwitających na filmowej płycie Body Love. Die lebendige Spur to utwór dosyć zaskakujący mimo jak najbardziej berlińskich środków wyrazu: temu utworowi bliżej raczej do stylistyki Tangerine Dream z longplaya Stratosfear, aniżeli do typowej muzyki KS! Odpowiedzialne za to są zapewne migotliwe ostinata o charakterystycznej barwie oraz ruchliwa solówka o ciagle zmieniającym się rejestrze, jednak bez tła tak posępnego i jednoznacznie mollowego jak to w tym okresie u Klausa Schulze najczęściej bywało. La presence desprit to klasyczne sekwencjonowanie podlegające brzmieniowym modyfikacjom i tonalnym progresjom w duchu klasycznej płyty Timewind. Der Lauf der Dinge za sprawą swych polifonicznych ostinat, odbijających się w niezliczonych mollowych zwierciadłach, a także ciekawie tkanego rytmu wydaje się być najdojrzalszą, a może po prostu najbardziej zagadkową kompozycją w tym zestawie. CD nr 3... Zeichen meines Lebens jest wyśmienitą wielowątkową suitą z tak charakterystycznymi dla wczesnego KS brzmieniami organów budujących mętne, rozedrgane ściany mollowych akordów przewijające się przez impresję sola o barwie momentami lekko przypominającej obój należą niewątpliwie do najbardziej frapujących w dorobku KS z tego okresu. Utwór dobiega końca w ponurym duchu idealnie korespondującym z nastrojem i wymową albumu Mirage. Semper idem intryguje zestawieniem statycznego planu syntezatorowego z cykadowym chrzęstem sekwencerów. Nieco podobnie budowane jest Wann soll man springen?, przy czym tu tempo ulega nieznacznemu spowolnieniu a utwór odpowiedniemu odrealnieniu. Experimentelle Bagatelle, najstarszy utwór w zestawie, jest też odpowiednio amuzyczny i istotnie eksperymentalny. Kurzes Stück im alten Stil przynosi podobnie intrygujące dialogi syntezatorowo-perkusyjne jak słynne Mental Door z płyty Picture Music. Wykwintne, wielopłaszczyznowe i bardzo dojrzałe brzmienie albumu X. (1978) znajdzie Słuchacz w pochodzącej również z tego roku kompozycji Gewitter (nie mylić z 2. Satz: Gewitter z albumu Irrlicht z 1972!) szkoda doprawdy, że to znów tak krótka (9 minut) opowieść Fascynująca, mimo upływu lat robiąca wielkie wrażenie lekcja berlińskiej muzyki elektronicznej w najlepszym (ponieważ najoryginalniejszym, najbardziej poszukującym i bezprecedensowym) wydaniu niejednokrotnie nagrania prezentowane tu przyćmiewają siłą wyrazu dopieszczone kompozycje publikowane na oficjalnych albumach w latach 1975-1978. Koniecznie.
Album's tags:Schulze Klaus | La Vie Electronique 3,
Inside Out / Revisited,
Klaus Schulze,
muzyka elektroniczna, ambient,
Tangerine Dream, Klaus Schulze,
Vangelis, Jarre,
electronic music, Kraftwerk