2 279 albums in the store 88% albums available in stock 27 377 samples of tracks 12 129 completed orders 2 808 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...
Dosyć dziwny album w bujnej dyskografii Tangerine Dream, który powstał niejako na boku. Za jego kształt odpowiedzialni są: Edgar Froese i Ralf Wadephul. Ten drugi wspomagał Froesego i Paula Haslingera podczas trasy po USA w 1988r, gdy ci promowali album Optical Race.
Dosyć dziwny album w bujnej dyskografii Tangerine Dream, który powstał niejako na boku. Za jego kształt odpowiedzialni są: Edgar Froese i Ralf Wadephul. Ten drugi wspomagał Froesego i Paula Haslingera podczas trasy po USA w 1988r, gdy ci promowali album Optical Race. Materiał nagrywany był na przełomie sierpnia i września 1988r, a muzycy komponowali w autobusach, hotelowych pokojach, samolotach i wszędzie tam gdzie Tangerine Dream nie pojawiali się na scenie. Co ciekawe Paul Haslinger nie brał udziału w tych sesjach. Czyżby próba robienia czegoś na boku i traktowania tego jako odskoczni? Zapewne taki, był plan aby płyta Blue Dawn ukazała się jeszcze w 1988r. Jednak z różnych względów ów materiał ukazał się 17 lat później. Blisko atmosferze tej płyty do wypolerowanego klimatu Optical Race, choć jest też nieco inaczej. A to za sprawą gitarowych solówek Edgara Froese. To zbliża go do klimatów a'la Pink Floyd i stylu gry jaki prezentuje David Gilmour. Co bardziej złośliwi traktowali Tangerine Dream jako elektroniczny odpowiednik Pink Floyd, a po tym albumie mieli okazję do mocniejszej krytyki. Ogólnie tych "sesji po godzinach" słucha się całkiem nieźle, jest w nich coś z fascynacji przestrzeniami Ameryki (jako kontynentu, a nie kraju). Dla fana jest niejako obowiązkiem włączenie tej płyty do domowej płytoteki. Reszta może potraktować Blue Dawn jako niezobowiązującą ciekawostkę.